sobota, 2 marca 2013

Gratulacje

Podczas pobytu u rodziców zostałam poproszona (a właściwie to sama zgłosiłam się na ochotnika) o zrobienie kartki na 30 rocznicę ślubu. Teraz już wiem, że to perłowe gody, ale wtedy nie mogłam sprawdzić, a po głowie mi się kołatały rubinowe. Na szczęście przezornie nie wyskoczyłam z takim podpisem, bo i wydrukować nie było na czym. Narzędzi też w zasadzie nie miałam, poza podstawowymi i dziurkaczem, który tam właśnie kupiłam.
Nie miałam żadnego tuszu, ale była mulina i igiełka. Lubię czasami coś matematycznie wyhaftować :) Ponieważ na forum scrappassion.pl zahaczyłam o ten temat, to wypada coś haftowanego zamieścić.


Zbliżenie na haft:


I po raz pierwszy robione różyczki z dziurkacza, nie pamiętam gdzie widziałam kurs, nie mam też pewności, czy wszystko było tak jak pokazywali, bo robiłam  z pamięci, na "czuja" :)




A w miejscowej pasmanterii zawsze znajdę ładne koronki.

4 komentarze:

  1. no, no nie przestajesz zaskakiwać :-) różyczki wyszły Ci świetne, cała reszta także :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ten haft!!! Całość urocza.
    Przy okazji: nie podałaś mi maila, na który mogłabym przesłać namiary na moje konto, najlepiej napisz na: artebanale@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kartka i ten delikatny hafcik bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię.