piątek, 23 sierpnia 2013

Moja pierwsza kopertówka

Mam kilka form kartek, które obiecuję sobie zrobić, ale brakuje mi odwagi :)
Pierwsze koty za płoty, najtrudniejszy pierwszy krok, i takie tam powiedzonka - Tak zmotywowana popełniłam ostatecznie swoją pierwszą kopertówkę, ślubną rzecz jasna ;)

A ponieważ wróciłam właśnie z konwencji PTO - to nie obyło się bez origami. Kartkę zdobi motyl według Michael LaFosse. Wersja trochę uproszczona, bo jednokolorowa (z powodu braku odpowiedniego papieru), za to dwa motyle: jeden na drugim.





Mam nadzieję, że ten owad bardziej przypadnie wam do gustu ;)


                          DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY , MIŁE SŁÓWKO I ZAPRASZAM PONOWNIE :)

8 komentarzy:

  1. Fajna praca.Masz talent kobietko.Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały haft! Motylek śliczny i kartka cudna :)
    ps. ja jeszcze takiej nei robiłam, przymierzam się do pierwszego exploding boxa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna kartka, śliczny motyl...

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie wyszła ta kopertówka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super fajna ta kopertówka. Bardzo mi sie podoba, a motylek piekny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna! Motyl jest niesamowity, a haft stanowi wspaniałą ozdobę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna ty to masz talent , cala kompozycja i te motyle zakochalam sie pozdrawiam cieplutko gosia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię.