Dlatego jak tylko zobaczyłam na blogu sklepu Czerwony Cyrkiel inspirację Malwiny byłam kompletnie bezbronna. Musiałam się zakochać :).
Nie musiałam za to długo prosić Malwiny o zgodę na zliftowanie jej kartki i zaraz wzięłam się do pracy , tym bardziej że miałam już na biurku częściowo pocięty arkusz z AB Studio.
Na koniec dwa zdjęcia w sztucznym oświetleniu, bo na nich lepiej widać błyszczące preparaty które gdzieniegdzie są użyte: owady i środki maków.
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY , MIŁE SŁÓWKO I ZAPRASZAM PONOWNIE




































