Właśnie się zorientowałam, że mam wielkie tyły w publikacjach na blogu. Mija teraz miesiąc od scrapowego wyjazdu do Wisły z moimi scrap-kumpelami. Twórczego wyjazdu rzecz jasna. Cały weekend w towarzystwie równie zakręconych kobiet w dużym przedziale wiekowym, które za sobą przepadają i spotykają się bardziej lub mniej regularnie od kilku lat.
Tym razem wyjechałyśmy prawie całą ekipą (12 dziewczyn to poważna sprawa) aby w pięknych okolicznościach przyrody poskrapować.
Powstało dużo pięknych prac za sprawą sponsora materiałów scrapowych:
LemonCraft i
Hobby Place, a do boju (czyli tworzenia albumu od podstaw) zagrzewała nas Madzia -
Magdalena Maniecka inspirując swoim albumem, objaśniając co i jak.
Pracowałyśmy na dwóch najnowszych kolekcjach LemonCraftu:
My Sweet Provence i
Joy To The World.
Dzisiaj pokażę wielowarstwowego exploding boxa z kolekcji prowansalskiej pełnego lawendy, ale i nie obyło się bez hortensji ;) .
Box przeznaczyłam dla szczególnej Pary Młodej, która od soboty jest już małżeństwem. Mam tylko nadzieję że odnaleźli ukryte pomiędzy warstwami kieszonki z niespodzianką.
To teraz zapraszam na megalomański pokaz zdjęć. Bardzo przepraszam, ale nie potrafiłam wybrać mniej fotografii.
Wiecie co dla scraperki oznacza ślub w rodzinie? Oprócz boxa powstało jeszcze 5 kartek w pudełkach i jedna Księga Gości. Gdy zdjęcia ze ślubu będą już dostępne dokończę album zaczęty w Kleszczonce. To wszystko stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Mam nadzieję że podołałam. Z pewnością bardzo się starałam.
A teraz wy, kochani czytelnicy będziecie musieli je oglądać jeszcze przez jakiś czas :)
I kilka zdjęć z Wisły Kleszczonki na Do widzenia (zdjęcia są autorstwa różnych moich koleżanek, sama już nie wiem które zdjęcie kto zrobił).
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY , MIŁE SŁÓWKO I ZAPRASZAM PONOWNIE